Login Hasło zapamiętaj
Ładuje...
miniKOMP » Forum Archiwalne miniKOMP » Ogólne
Sposob na wrednego sasiada
Wysłano: 2006-03-30, 06:58
 
Od 6 miesiecy mieszkamy z kumplami w wynajmowanym mieszkaniu.. Pod nami mieszka koles ktoremu przeszkadza ze po godz. 22 wogole robimy cokolwiek.. Na poczatku tylko straszyl ale wczoraj jak siedzielismy spokojnie przed telewizorem to wezwal policje ze zaklocamy spokoj.. Przyjechali, spisali i postraszyli sadem grodzkim.. I co my mamy z nim teraz zrobic? Podajcie jakies ciekawe pomysly..
Wysłano: 2006-03-30, 07:39
 
w dzien nic Ci nie moga zrobic przez to ze jest za glosno. Kiedys na allegro sprzedawali taka plyte z dzwiekami np. wiercenia  ;p ja bym wlaczyl co jakis czas i sie odczeppi ;] Tacy sasiedzi sa najlepsi  ;p bo nie jest nudno ;d Ewentualnie dzwoncie ze u niego tez jest glosno ;p
Wysłano: 2006-03-30, 07:40
 
A chyba najlepiej to idzcie pogadac z dzielnicowym ;] i powiedzcie o co chodzi.
Wysłano: 2006-03-30, 08:11
 
Zapomnialem dodac ze znamy jego numer telefonu i oczywiscie adres i nazwisko, wiec wszystkie pomysly na kawaly telefoniczne mile widziane :)
Wysłano: 2006-03-30, 08:31
 
po 22 ma byc cisza nocna i basta ;D nic mu w ten sposob nie zrobicie a on moze was oskarzyc o gnebienie hehe .
Wysłano: 2006-03-30, 08:34
 
Keys ma racje !! !! Popieram !! !!
Wysłano: 2006-03-30, 08:36
 
Trzeba byc wyrozumialym dla innych nie prawda ?? ??
Wysłano: 2006-03-30, 08:38
 
Oczywiscie zadzwonimy na policje ze sa u niego awantury i bije zone no i do administracji zadzwonimy ze ma meline w mieszkaniu, sprzedaje ruski spirytus i ze wogole pelno meneli do niego przychodzi i ze smierdzi od nich z mieszkania :)
Wysłano: 2006-03-30, 08:44
 
I co sie okazalo ?? ? Ze to wasza fantazja? :o
Wysłano: 2006-03-30, 08:45
 
Keys ale my nic nie robilismy byla 22:30 siedzielismy spokojnie i odladalismy film.. Nikt nie chodzil, niczym nie trzaskal nawet glosno nie bylo, a on policje wzywa ze zaklocamy spokoj..
Wysłano: 2006-03-30, 08:48
 
Gali no nic sie jeszcze nie okazalo bo jeszcze nie dzwonilismy.. :)
Wysłano: 2006-03-30, 08:49
 
To skad wiedzial ze jeszcze nie spicie?
Wysłano: 2006-03-30, 08:51
 
Ja tez mam sasiada typu wolnoc tomku w swoim domku. Juz drugi miesiac robi remont a wlasnie wiertarke uruchamial w poznych godzinach popoludniowych. Na prosby sasiadow odpowiadal ze mu wolno. W dniu jego imienin gdy mial gosci ja wiertarke udarowa uruchomilem, a mam taka duza. Po godzinie uslyszal taka sama odpowiedz, a goscie opuscili przyjecie.
Wysłano: 2006-03-30, 08:52
 
sa mniej radykalne sposoby hehe ale ten z wiertarka jest cool .
Wysłano: 2006-03-30, 08:56
 
Fajnie go zalatwiles. MIalem podobna sytuacje z tym ze sasiad do mnie nie przyszedl bo wiedzial co by uslyszal. :)
Wysłano: 2006-03-30, 08:57
 
Od Kazimierza pan Kazio juz wiertarki popoludniami nie uzywa, a wierci przed powrotem sasiadow z pracy. Nie potrzebna byla policja, a samolub dostal nauczke. Wam tez bym taka dal. Halasliwi sasiedzi zawsze mowia ze oni sa cacy.
Wysłano: 2006-03-30, 09:01
 
Do mnie przyszedl i to z polowka w reku, ale wczesniej tez byl halasliwy,wiec nie dalem sie przekupic. z chamstwem najskuteczniej chamstwem walczyc
Wysłano: 2006-03-30, 09:04
 
No przeciez cisza nocna nie polega na tym ze rowno o 22 mamy isc spac.. A co do wiertarki to tez o tym myslelismy tylko musze ja przywiesc jak pojade do domu na weekend..
Wysłano: 2006-03-30, 09:24
 
Poprzedni lokatorzy tez mieli z nim takie problemy, tez zadzwonil po policje, tylko ze ich wtedy w domu nie bylo.. Dostali tydzien pozniej pismo z policji ze maja sie zglosic na posterunek bo byla interwencja ale nikt nie wpuscil milicjantow..
Wysłano: 2006-03-30, 11:10
 
Praktycznie przez cale studia mialem to samo.Przewaznie 3-4 razy w tygodniu pojawiala sie policja wzywana przez sasiada z mieszkania nade mna.No i sobie sasiad wzywal policja,oni przyjezdzali, straszyli sadem grodzkim i tyle-tak na prawde nic nie moga. Nie wiem tylko czy to na znaczenie czy mieszkanie jest wynajmowane bo to nalezy do mojego ojca.
Wysłano: 2006-03-30, 11:14
 
Co innego upierdliwosc, a co innego zadanie ciszy po 22. na sylwka bylem u znajomego i przez cala noc byl bal na grze i w nowy rok od rana dalszy ciag. Gdyby to byl lokal rozrywkowy to rozumie, ale w bloku mieszkalnym tak dlugie harce to chyba za duzo. Na parterze w tym czesie umieral w cierpieniach rakowych sasiad kolegi. Policja byla niezbedna.
Wysłano: 2006-03-30, 11:19
 
bo prosby nie pomagaly. Poskutkowalo. Kultura osobista nakazuje odrobiny wyczucia sytuacji i pory dnia i jak glosno moozemy sie zachowywac, w przeciwnym wypadku to chyba tylko odludzie, a nie stadne zycie w spolecznoci.
Wysłano: 2006-03-30, 11:53
 
Maxsym ale my nie robimy zadnych imprez ani nie zapraszamy zadnych gosci.. Ten z dolu nie umiera na raka tylko najwidoczniej go twarz swedzi bo jeszcze nie trafil na kogos kto by mu recznie wytlumaczyl ze nikt nie lubi takich sasiadow.. Przed nami tez byly z nim takie problemy i zreszta kazdy z bloku nam mowi ze mamy sie nim nie przejmowac..
Wysłano: 2006-03-30, 12:01
 
Crazy nie dajcie sie zprowokowac. Policja sama go zalatwi jak bedzie naduzywal ich cierpliwosci.
Wysłano: 2006-03-30, 12:08
 
Gali bic go nie bedziemy, znajdziemy inne sposoby aby uprzykrzyc mu zycie..
Wysłano: 2006-03-30, 12:12
 
zglos na policje ze on robi wam awantury i zaczepia na klatce , wygr ten kto pierwszy zglosi taki fakt na komisariacie :)
Wysłano: 2006-03-30, 14:04
 
Dlatego napisalem o tej upierdliwosci. Chyba znasz znaczenie tego okreslenia? Widocznie takiego sasiada macie. Doradzam powsciagliwosc w wyrazaniu swojego niezadowolenia ,bo bedzie jeszcze gorzej. To takie g....o jak przyschnie to mniej smierdzi. Wspolczuje.
Wysłano: 2006-03-30, 14:17
 
ja swoich sasiadow sobie wychowalem :)
Wysłano: 2006-03-30, 15:10
 
mam sasiadke ktora teraz jest juz spokojna. Ale jeszcze jakies 2 lata temu to wzywala policje krzyczac ze dziecie krada jej kasztany z drzewa. Albo jak wylewalem wode z oczka to twierdzila ze ta woda smierdzi i ze chce ja utopic. I szczeze z checia bym to zrobil :)
Wysłano: 2006-03-30, 15:37
 
Ale my mu nie popuscimy.. Z ta policja to przesadzil.. Dzis o 6 rano jak wychodzilem do pracy to zadzwonilem mu domofonem zeby wiedzial ze cisza nocna sie skonczyla.. A w nocy bedziemy mu puszczac gluche sygnaly na domowy tel. to kazdego denerwuje a tego nie jest nam w stanie udowodnic ze to my dzwonimy..
Wysłano: 2006-03-30, 17:21
 
Ja to mam pieprznietego sasiada w bloku. Mieszka nademna. Chyba przybija krzesla do podlogi. Cala noc wali oknami i drzwiami , w dodatku kretyn zalal mi sufit. Jak go dorwe to go spiore :>
miniKOMP » Forum Archiwalne miniKOMP » Ogólne
Wszelkie znaki towarowe oraz handlowe użyte w serwisie miniKOMP są własnością odpowiednich firm i koncernów i zostały użyte tylko w celach informacyjnych.
SYMBIAN, UIQ and all Symbian and UIQ based marks and logos are trade marks of Symbian Limited. This website is not in any way endorsed or supported by Symbian Limited or UIQ Technology AB.

Administratorzy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za wypowiedzi użytkowników opublikowane na stronach serwisu.
© miniKOMP :)